Stromatopelma calceatum: obserwacje w naturze oraz raport rozmnożenia

Guy Tansley
Listopad 2011, BTS 27 (1)


Stromatopelma calceatum ( ang. Feather-leg Baboon Tarantula) to wspaniały pająk. Dominującym kolorem jest płowy żółty/brązowy wraz ze stonowanym wzorem w kształcie gwiazdy na karapaksie oraz symetrycznie nakrapianym i paskowanym odwłokiem. Odnóża są pokryte długimi włoskami, opasane i nakrapiane czarnymi ornamentami, podobnymi jak u przedstawicieli rodzaju Poecilotheria. Samice osiągają ok. 15 cm rozpiętości odnóży. Samce są trochę mniejsze i smuklejsze w porównaniu do samic. Gatunek zawdzięcza nazwę zwyczajową (Feather-leg Baboon Tarantula) kępkom delikatnych i gęstych włosków na odnóżach. Dorosłe samce nie posiadają haków goleniowych, lecz mają dobrze rozwinięte gęste kępki wyspecjalizowanych włosków na spodzie końcowych segmentów odnóży pierwszej pary (scopula brush). Podczas kopulacji są używane do zablokowania szczękoczułek i nogogłaszczek samicy, aby podnieść ją i dać samcowi w pewnym stopniu ochronę (Tansley, 1994). Samice mogą żyć ponad 10 lat i są stosunkowo łatwe w hodowli, a popularność tego gatunku wzrosła w ostatnich latach. Typowy nadrzewny wystrój terrarium jest idealny przy użyciu wilgotnego podłoża i kawałków kory, między którymi pająk może zrobić kryjówkę. To defensywny gatunek, który zdecydowanie nie powinien być brany na ręce!



Stromatopelma calceatum dorosła samica (po lewej) i dorosły samiec (po prawej) © Guy Tansley


Moja pierwsza próba rozmnożenia S. calceatum w 2002 roku skończyła się porażką: kokon został zniszczony przez roztocza, a niestety wkrótce po tym padła stara i bardzo duża samica. Posiadałem kilka osobników w następnych latach, lecz z jakiegoś powodu nigdy nie próbowałem rozmnożyć tego gatunku. Wiele lat później, w 2009 roku, moje zainteresowanie tym gatunkiem zostało rozbudzone kiedy poproszono mnie o przyłączenie się do wycieczki do Ghany (wraz z takimi osobami jak Andrew Smith, Paul i Mark Carpenter i Richard Gallon). Głównymi celami podroży były gatunki Heteroscodra maculata i Stromatopelma calceatum, więc skorzystałem z okazji zobaczenia tych dwóch pięknych gatunków w środowisku naturalnym.





Nasza trzytygodniowa wyprawa zaprowadziła nas do Ghany, i w większości nie odnieśliśmy sukcesów w próbach zlokalizowana osobników. Informacje o lokalizacji tych gatunków w Ghanie nie istniały. Jedyne dostępne dane dotyczyły okolica wybrzeża Kości Słoniowej i powiedziały nam tylko, że pająki można znaleźć wysoko u podstawy liści palmy. Po wielu dniach frustrujących poszukiwań skoncentrowaliśmy się na małych grupach pozostałości z lasów, które nadal istniały między plantacjami (miejscowi potwierdzili, że to obszar S. calceatum). Z wielką ulgą udało się zlokalizować pierwsze osobniki. Małe podrostki znaleźliśmy podczas czyhania na zdobycz, przednie odnóża były widoczne na kilku drzewach - świetnie to wyglądało! Ale tego dnia to Paul odkrył klejnot w koronie.

Sprawdziliśmy mały otwór, który pionowo przecinał pień drzewa i zobaczyliśmy charakterystyczne ornamenty na tarsus dorosłych samic. Przy bliższym spojrzeniu z użyciem endoskopu ujawnił się nam nie tylko imponujący pająk, a także kokon! Znam historie samic, które, zaniepokojone od razu wybiegały z drzewa, gotowe do ataku. Zatem ulgą było oglądanie stosunkowo spokojnej samicy podczas gdy Paul ostrożnie otwierał wejście do kryjówki (może to ze względu na jej niechęć do ucieczki podczas pilnowania kokonu?).





Nakłanianie pająka do przyjęcia doskonałej pozycji do zdjęcia, a przy tym gonienie go wokół drzewa, okazało się stosunkowo łatwe. Zrobiliśmy zdjęcia zanim zaczęło się ściemniać i zanim mrówki, które broniły gniazda, były nie do zniesienia. Samica szybko wróciła pilnować kokonu i zapajęczynowała wejście do kryjówki. Miałem nadzieję, że nie przeszkodziliśmy jej zbytnio (nie przywieźliśmy żadnych osobników z wyprawy).

Po pierwszym znalezisku spędziliśmy następny tydzień na poszukiwaniach. Te poszukiwania skończyłyby się bez sukcesu gdyby nie miejsce, do którego się udaliśmy w ostatnim dniu. Ponownie znaleźliśmy podrostki w szczelinach kory, około 2-3 metrów nad ziemią. Zauważyliśmy dorosłe samice siedzące wyżej, za odstającą korą. Próbowaliśmy zrobić zdjęcia, jednak były poza zasięgiem aparatu. W tej lokalizacji znaleźliśmy też H. maculata, lecz to całkiem inna historia!

Opuściliśmy Ghanę zadowoleni z naszych wyników i zdjęć, a moja ochotę na ponowną próbę rozmnożenia S. calceatum została ożywiona, więc niedługo po powrocie do domu zdobyłem prawie dorosłą samicę tego gatunku. Około 1,5 roku później samica była na tyle duża, aby można ją było dopuścić, a Richard na szczęście posiadał dorosłego samca.







Krótki raport rozmnożenia:

09/2010: Wylinka samicy.
18/01/2011: Dopuszczanie samcem od Richarda Gallona. Samica była chętna i pukała w odpowiedzi na zaloty samca. Doszło do kilku kopulacji, po czym samiec uciekł od samicy; nie była agresywna w stosunku do niego.
01/03/2011: Samica zabunkrowała się w korze. Intensywnie opajęczynowała terrarium.
08/03/2011: Zastałem samicę z kokonem. (Trochę szybko, prawda? - przypis tłumacza)
03/05/2011: NII
16/05/2011: Maluchy zostały rozdzielone, łącznie było 346 sztuk.



Źródła:
Tansley, G. 1994. Stromatopelma calceata: the use of the male scopulae brush during mating. Journal of the British Tarantula Society, 9 (3): 16–19.


Article has been written with permission from The British Tarantula Society.
All photos are copyrighted to The British Tarantula Society.


Tłumaczenie: Obli
Korekta: barteko i Argest (dzięki!)