Arachnea.org

Wątek: Pierwsze kroki walki z arachnofobią

Strona 5 z 5 PierwszyPierwszy ... 2345
Pokaż wyniki od 41 do 50 z 50
  1. #41
    Dzięki tobie roza powoli się budzę :D dzienkufka :D

  2. #42
    No to siemaneczko Żendery :D

    Nadszedł ten wyczekiwany dzień (głównie przeze mnie) by podzielić się trochę zdjęciuszkami. Ktoś w końcu musi posypać #słekposypany xD
    Co z nowości? W sumie to niewiele, poza tym że doszła do mnie kolejna samiczka. Miała co prawda w parze z inna dojść, no ale coś nie pykło a szkoda, naprawdę szkoda.
    Ostatnio odkładałem w czasie wymianę pojemników dla pajurków, ale właśnie czekałem na moment otrzymanie owej samiczki. Czemu znowu wymiana? Coś w pewnym momencie w każdym pojemniku zaczęło mi pleśnieć, a u P. murinus raz przelałem za dużo wody ze szklanki (zraszacza znaleźć nie mogłem) i tesh jakieś gunwo zaczęło rosnąć. No nieważne :D Znalazł się pretekst do zrobienia nowych domków :D
    Co tu jeszcze ciekawego?.. Hm... E. murinus jakiś czas temu w końcu coś zjadł po paru miesiącach, ale balonu nie ma. Z kolei Hati wsuwa jak szalony i balonik fest jest. Nie będę pisał więcej i inne smaczki pozostawię dla siebie, bo i tak większość użytkowników ma problemy z czytaniem :)
    Zdjęciurki w formie miniaturek



    P. subfusca "highland" - z samym pajączkiem nie udało mi się uchwycić sensownych zdjęć T.T



    P. murinus "usambara" - podobnie jak wyżej ciężko było coś cyknąć dla samiczki już w nowym "habitacie", więc samo mieszkanko mata i się cieszta :D



    E. murinus - tutaj jedno niby spoko dało się pyknąć pajurkowi, ale też szału nie ma :)



    C. sp "hati hati" - Tutaj tysh z ptasznikenem :) Ogólnie mój faworyt jeżeli chodzi o wystrój :) Inne z kolei mogą słabo wyglądać, ale to tylko na zdjęciach tak wygląda.



    No i niespodzianka wieczoru! A przed państwem - piękna, szybka, skoczna, jadowita, włochata, z pięknym tyłkiem na slapy! Heteroscodra.... Maaaaa... Cuuuu... Laaaataaaaa! xD

    H. maculata



    To tyle! Trzymajta się hurwa chłopaczyny i ogarnięte sikorki - nieważne który rocznik! :D
    Ostatnio edytowane przez Ziolcz ; 09-05-15 o 00:29 Powód: literówka

  3. #43
    No siemaneczko! :D

    Chciałem tylko podzielić się informacją, że 4 dni temu po kilku miesiącach głodówki w końcu E. murinus coś oszamał! Prawdopodobnie nawet 4 turki na raz, choć w jego zębiskach tylko jednego widziałem. Zdjęcia nie udało mi się uchwycić bez płoszenia go, ale za to mam inne ciekawe :D To co właśnie zobaczycie sprawiło, że zacząłem żałować, że braplast nie jest głębszy. Ogólnie jestem miło zaskoczony, bo wcześniej niby coś kopała, ale tak raczej szczątkowo, a teraz?! 16 cm zejścia w dół i widać, że gdyby mogła to kopałaby dalej. Proszę :DZałącznik 19728


    Tutaj mata Macieja. Miał być dzikim wonszem, szalonym tygrysem, a w efekcie postanowił zostać leniwcem... Przynajmniej jest na co oko zawiesić ;) Załącznik 19729

    Co jeszcze słychować? Hati będzie niedługo liniała, bo balon fest był przed przeprowadzką, a i tak jeszcze ku mojemu zdziwieniu wszamała dwa solidne turki. No, ale już zakopała wejście do siebie, więc nie dużo myśleć nie trzeba by się domyśleć, co z tego w niedługim czasie wyniknie.
    Tak wyglądała przed tymi dwoma turkami Załącznik 19730 i drugie Załącznik 19731 przeprowadzka, to oczywiście żadna nowa tylko ta z poprzedniego postu ;)

    Następny post pewnie będzie po wylince hati lub po nowym nabytku, o ile uda mi się go dostać, bo nie jest łatwo o to :D

    Ah, miałem też coś jeszcze dodać. U P. murinus zaczęły pleśnieć te roślinki, ale całe szczęście miałem jeszcze jedną, więc pomimo oporów samiczki szybko się zmieniło "kwiaty". Powstało to na skutek tego, że ziemię którą nabyłem ostatnio trochę inaczej się podlewało. Z początku sprawiała wrażenie jakby nie wsysała wody, a później jakby żadna ilość nie robiła na niej wrażenia - noo.. nieistotne. W każdym razie zbyt dużo wody na pewno na to wpłynęło, ale już będzie spoko. No i jak widzieliście bawiłem się ostatnio z mchem. Mech był brany z allegro suszony (ziomek u którego upatrzyłem sobie trawę stepową miał dość tanio to i postanowiłem wziąć, tak pewnie poszłoby z lasu), problem tylko w tym, że mam problem z tym by się przyjął. U E. murinus przyjął się praktycznie w całość (choć wiele zakopane już, ale i przed tym wciąż było tam zielono), ale u innych tak różnie - póki co walczę i się nie poddaję. Zobaczymy... Może w końcu chwyci u reszty.

  4. #44
    Siemaneczko! Od ostatniego wpisu wiele się nie zmieniło. No ale do rzeczy!

    P. subfusca "highland" -
    Wtrynia turaski jeden za drugim i powoli dupcia rośnie

    E. murinus - Ciągle coś buduje, ale i turkiem nie pogardzi. Piękny i wdzięczny pajurek

    H. maculata - Trochę więcej ostatnio spaceruje, w jednym miejscu zrobi pajęczynkę, później zniszczy, później znowu gdzieś trochę pajęczyny zrobi, później znowu zniszczy i tak w koło Macieja :v

    C. sp. hai hati - Tutaj nic nowego, dalej zakopana. Aczkolwiek wydaje mi się, że ostatnio zjadła jakiegoś turka, choć mój słaby wzrok mógł mnie mylić. No w każdym razie spodziewałem się wylinki w niedługim czasie, no aleee... Matki Natury się nie ujarzmi

    P. murinus "usambara" -
    No i tu zatrzymamy się na chwilę :D Otóż jakiś czas temu nie chciałem rozmnażać swoich panienek, no ale jakoś tak wyszło, że jednak zmieniłem zdanie. Moją samiczkę można zobaczyć na jednym z wcześniejszych postów. Trochę zajęło mi odnalezienie dla niej odpowiednich partnerów, do wielu osób pisałem aż w końcu... Znalazłem równie pięknego samczyka co samica od człowieka, który posiada chyba identyczne zdanie na temat gatunku P. murinus i jego CF'ów co ja. W każdym razie! Samiec proponowany jako lepszy ogier został wpuszczony w nocy z dnia 11-06 na 12-06. Cały akt trwał jakieś 30 minut + 15 minut podchodzenia do samicy. Nakręciłem 11 minut filmu, jednak dopiero po wyłączeniu kamery samcowi udało się przykleić na parę sekund dwoma bulbusami do płytki samicy. Za kilka dni (ponieważ samiec jeszcze się nie napełnił a jutro wracam do domu na prę dni) spróbuję dla pewności znowu dopuścić partnerów do siebie. No... W tej kwestii to chyba tyle.
    Samicę jak wcześniej wspomniałem można zobaczyć na wcześniejszym poście, a teraz zarzucę Wam tymi dwoma jebadełkami :D (osobnik z lewej był dopuszczany)
    Załącznik 19933Załącznik 19935Załącznik 19934

    No i jest jeszcze jedna sprawa :D Otóż... Zagadka, zagadka, trzy kotlety i sałatka :v Czo to jeszt? :D
    Załącznik 19936

    A tutaj jeszcze chwilę po wprowadzeniu się nowego lokatora, przyuważyłem takiego cukieraka małego <3
    Załącznik 19937

    To chyba tyle Mordeczki! Trzymajta się i do następnego!

    P.S Gbur ze mnie, cham i prostak... Zapomniałem podziękować za szczególny wkład T-Rex w zdobyciu zagadkowego ptasznikena oraz dla Wikinga za pomarańczowe jebadełka :D Dziękuję bardzo ;)
    Ostatnio edytowane przez Ziolcz ; 12-06-15 o 15:03 Powód: drobne korekty ;)

  5. #45
    Okres skoszarowania wiąże się z tym, że raz na tydzień lub raz na dwa tygodnie mogę przyjechać do domu i popaczać co tam dzieje się u pajęczaków. Przez fakt tak małej ilości czasu przez jaką je widzę dużo napisać o nich nie mogę. Dlatego napiszę tutaj parę słów o zmianach ;)

    E. murinus
    Tu wielkie zaskoczenie! Otóż kupiłem ją w październiku zeszłego roku i od tamtej pory przechodziła kilku miesięczną głodówkę, nic nie liniała i z tygodnia na tydzień była coraz to mocniej "obtarta" na karapksie. A teraz? :D Sami zobaczcie :) Tak jak mi się wydaje to przyrost dość spory, choć wiadomo, że gdy pająka nie widzi się od dłuższego czasu i nagle przechodzi wylinkę, to ciężko stwierdzić czy przyrost większy czy taki nieznaczny. Wcześniej była spora i teraz też jest dość duża. Wylinki nie mam, więc ciężko właśnie porównać. W każdym razie nadal mocno aktywna, a przy podlewaniu od razu wybiega na atak :)
    Załącznik 20255

    P. subfusca "highland"
    Co jak co, ale tego się nie spodziewałem. Przyjechałem wczoraj do domu, a tam co? Wylinka! :D Co prawda ostatnim razem jak byłem to się zabunkrowałem, ale sądziłem, że to tylko przejściowe, bo pajączek nie był nawet mocno napchany. Przyrost dość mocny, bo z 0,5DC może trochę więcej jej doszło. Nie miałem za bardzo jak jej zmierzyć, ale 4DC to bankowo ma, obstawiam, że delikatnie więcej, ale nie chciała wejść na ściankę i w ogóle nic a nic nie współpracowała, więc jakiekolwiek próby mierzenia zakończyły się niepowodzeniem. No i 2 zdjęcia :)
    Załącznik 20256Załącznik 20257

    Pajonk niespodzianka
    Nikt nie chciał zgadnąć co to, a szkoda :'( W każdy razie zagadkowy pajączek chyba zbliża się do wylinki. Każdego dnia, gdy przyjeżdżałem to potrafił oszamać ze dwa argentyny bliskie jego rozmiarom. Dziś sprawdzałem jak trzyma się pudełko od spodu (mam lekkie pękniecie) i zobaczyłem, że już dokopał się do dna pojemnika i przy okazji piękną napchaną dupcie zobaczyłem :)

    C. sp. hati hati
    Nudy, nudy i jeszcze raz nudy. Nie wiem, jak długo już czekam, ale powinna wylinieć już ze 4x... A tu nadal nic... Ani nie zje, ani nie wylinieje, no nic... Kompletnie nic... No cóż, takie nasze hobby, że uczy cierpliwości :)

    P. murinus "usambara"

    Tutaj akurat wiązałem pewne nadzieje, co do tego pająka. 1,5 miesiąca od kopulacji i ani dupcia nie urosła i ani trochę pajęczyny nie porobiła. No już chyba wolałbym, żeby wyliniała. Jedyne co się zmieniło, że trochę ogarnęła środek swojej kryjówki, bo wcześniej był mocno nieregularny i chaotyczny w przeciwieństwie do teraz. No a tak to nic :D

    Reszta pajączków, czyli H. maculata & B. smithi, ma się dobrze i nic u nich raczej się nie dzieje.

    No i to tyle!
    Narka Mordy! :D

  6. #46
    Dziś bez zdjęć poglądowych, także sorka. Z sorków nie ulepisz klusek :v
    Dobra! Koniec tego! :D

    P. murinus "usmbara"
    Miał być kokon, przyjechałem po 3 tygodniach z woja a tam wylinka. No szkoda, bo samica piękna, a samiec też był bardzo ładny. Może innym razem.

    C. sp. hati hati
    W końcu! Wylinka! Co prawda jeszcze spacerowicza nie widziałem, ale w jego norze zauważyłem wylinkę. Jestem ciekaw przyrostu, bo to zbyt długo trwało, a dupcia była niczym balonik :)

    Pajonk niespodzianka
    Prawdopodbnie też wyliniał, bo wcześniej był wielkości mojej B. smithi, a teraz choć same szkity widziałem to jednak wydawały się na większe (lub to po prostu efekt długiego przebywania poza domem bez swoich pająków).

    Ogólnie to tyle. Szkoda, że nie wyszedł kokon, ale w sumie spoko, że w końcu wyliniała po jakiś 9 miesiącach. No i co tu jeszcze dodać? Jak źle się poukłada, to będziecie mogli w niedługim czasie zobaczyć ofertę z moimi wszystkimi pająkami (ciężko znaleźć stancję we Wrocławiu, gdzie mógłbym wziąć ze sobą pajurki :'( ).
    No i ogólnie muszę wam powiedzieć, że jestem dumny ze swojego taty. Tydzień temu zadzwoniłem do niego by podlał mi pająki no i spisał się na medal. Nakarmił też i poczyścił resztki po robalach :D Tatuś to jednak jest tatuś :D

  7. #47
    Cześć Dzieciaczki! :3

    Kopę lat, kurza twarz :D Co tam u Was, Mordeczki? :D Było sporo przerwy, a sam dziennik przez jakiś czas był usunięty. No, ale ostatnio reaktywacje i dobre zmiany w modzie, to i to postanowiłem zmienić :D To może zacznę od tego, że wraz z moją ówczesną opiekunką z MECENAT (T-REX) mamy hodowlę, no i w sumie... Razem mieszkamy :) No i w kwestii hodowli to może od razu napiszę, to czego większość osób szuka czytając dzienniki, czyli co? Sy-pis ho-do-fliiii... Bardzo ładnie :D No to jedziem!

    Pajuny: (26 gatunków; 35 osobników)
    A. breyeri
    A. huriana
    A. minatrix
    A. purpurea
    A. versicolor
    Ch. cyaneopubescens
    C. sp. Hati-Hati
    E. olivacea
    E. murinus
    Eresus sp.
    (tutaj nie wiem co to dokładnie jest, bo tutaj nie ja ubijałem interes :P )
    H. hainanum
    H. sp. Bach Ma
    H. sp. Emerald green
    H. schmidti DCF
    I. mira
    L. nigerrimum
    L. sp. Borneo black
    M. balfouri
    O. aureotibialis
    P. carpenteri
    P. everetti
    P. irminia
    P. regalis
    P. muticus
    S. crassipes
    S. sp. Sabah

    Karaki:
    A. tesselata
    B. craniifer
    E. distanti
    G. caffrorum
    G. centurio
    G. lurida
    L. subcinta


    Wonsze:
    M. spilota
    88% Jungle Jaguar (co prawda w drodze, aleee... :D )
    P. reticulatus
    Tiger Citron (het. Titatnium)

    To co tam jeszcze, typy i typiarki? :D Właściwie to udało nam się rozmnożyć odławiane P. murinus UMV AGD RTV, wyszło trochę maluchów, a i zarazem przetarłem szlaki, jeżeli chodzi o rozmnażanie (moje pierwsze... dziewicze :3 ). A co dalej, ziomeczki? No cóż, próbowaliśmy z I. mira, ale 3 kokony zrobiła i każdy zjedzony następnego dnia, później E. murinus zjedzony, ale ostatnio po 4 tygodniach odebraliśmy L. nigerrimum - póki co jajuchy, ale jesteśmy dobrej myśli :) A co w drodze? Obecnie skompletowane są A. breyeri, A. versicolor i Ch. cyaneopubescens (tutaj czekamy na samca aż wylinieje :D), a co z tego bydzie? Żodyn ni wi... Żodyn :D W kwestii reszty to pewnie będzie jeszcze trzeba samców szukać, a tu różnie bywa. Zobaczymy :)

    Na zakończenie dodam, że nie wiem, czy będę to dalej kontynuował. Tak pomyślałem, że Mordeczki będą chciały zobaczyć jak to wszystko się rozwinęło w maksymalnym skrócie :P A zdjęcia? Jeżeli jakieś chcecie, to zapraszam do Nas, ale ostrzegam, że to wszystko to tylko zdjęcia z telefonu. Może kiedyś za 500+ kupimy aparat xD

    Serwus ludziska! :D

    P.S. Miało być więcej, ale wcisłem F5 i mi się wszystko skasło :V
    Ostatnio edytowane przez Ziolcz ; 25-08-16 o 22:43
    Zapraszam na FUNpage DORSZ Monsters
    "Jakie życie taki rap", jakie zdjęcia takie seksowanie... * * * Badum tssss * * *

  8. #48
    Emeryt Awatar rossa
    Dołączył
    cze 2013
    Płeć
    Wiek
    46
    Postów
    1,105
    A wracajac do tematu arachnofobii, zwalczyles ja w koncu? :)

  9. #49
    Myślę, że mogę przyznać to z pełnym przekonaniem i świadomością tego co piszę. Jednak myślę, że tutaj mógłbym się trochę rozpisać (no bo wczoraj w sumie prawie 2x tyle tekstu co tam było mi się skasło przez szybowce F5).

    Zanim miałem jakiegokolwiek pająka to dużo o nich czytałem (stąd konto tak długo, a praktyka tak krótka) i przyznam szczerze, że im więcej o nich wiedziałem tym mniej bałem się ich. Jednak czytanie dawało tylko efekt czasowego pozbycia się lęku i działało głównie na mniejsze pająki, bo gdy widziałem większego kątnika nad drzwiami od mojego pokoju (rok w rok po kilka takich się znajdowało w tym samym miejscu, chyba tam coś było, jakiś skarb czy cuś) to potrafiłem nie wychodzić z niego póki ojciec delikwenta nie spacyfikował. Było wiele takich sytuacji, że pająki wywoływały u mnie 5-krotnie szybsze bicie serca, a czasem nawet histeryczny płacz. Z drugiej strony jednak mi się podobały (ptaszniki), bo gdy byłem młodszy to mamuśka wołała mnie z podwórka bym przestał w końcu grać w nogę i że mój ulubiony program na Animal Planet leci o pająkach. No w każdym razie doszło w końcu do tego, że im więcej się naczytywałem, tym bardziej ten lęk malał i jakoś tak spokojniej reagowałem na nie.

    Po zakupie pierwszego bałem się cholernie, zarazem jednak też byłem mega podniecony. Pająka miałem przy biurku, przy którym spędzałem najwięcej czasu będąc w domu, żeby wciąż mieć z nim styczność i oswajać się z jego obecnością, wglądem. Jednak w sytuacji, gdy np. wyjechałem na całe wakacje do wojska, to tak trudno było mi po powrocie być tak pewnym siebie przy operowaniu, jak przed wyjazdem. Zauważyłem, że po prostu wciąż muszę mieć jakiś kontakt z pająkami, ponieważ w przypadku dłuższego braku kontaktu z nimi zwyczajnie te jakieś uczucie braku pewności i takiego lekkiego lęku powraca. Dlatego też w drugim okresie wakacyjnym z chłopakami z wojska już hodowaliśmy pająki i wracając do domu po wszystkim nie czułem się tak dziwnie, jakby lęk wracał, tak jak rok wcześniej.

    Dzisiaj? Sam wielu panikarzy "wyleczyłem" z tego bezzasadnego lęku. Aktualnie na dłuższe wyjazdy zabieram ze sobą zawsze jakiegoś pająka. Fakt tak długiego nieprzerwanego kontaktu bezpośredniego z pająkami sprawia, że już przywykłem do nich i niektóre nawet bez problemu biorę na dłoń. Jednak przyznam szczerze, że patrząc na poprzedni rok, gdy wróciłem z wojska, to nie wiem czy po dłuższym czasie bez nich nie wróciłoby to do mnie. Ciężko gdybać tak naprawdę, ale na pewno czytanie o nich, poznawanie ich zachowań, ich fizjologii i anatomii oraz praktyczny aspekt pogłębiania wiedzy sprawił, że na dzień dzisiejszy nie boję się ich zupełnie. W sumie to dzisiejszego dnia jakbym miał znowu zaczynać, to pewnie nie byłaby to braszka, tylko pewnie coś pokroju Cyriopagopus spp.

    No i to chyba tyle :)
    Zapraszam na FUNpage DORSZ Monsters
    "Jakie życie taki rap", jakie zdjęcia takie seksowanie... * * * Badum tssss * * *

  10. #50
    Moderator/Opiekun Awatar Ziółek
    Dołączył
    lis 2013
    Płeć
    Skąd
    Wrocław
    Postów
    1,435
    Piękny ten dziennik, piękny;)

Strona 5 z 5 PierwszyPierwszy ... 2345

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Walki pająków.
    Przez donDering w dziale Arachnea - od zaciekawienia do pasji
    Odpowiedzi: 35
    Ostatni post / autor: 31-12-10, 01:00
  2. Wasze pierwsze kroki
    Przez zator w dziale Hyde Park
    Odpowiedzi: 15
    Ostatni post / autor: 25-02-10, 13:26
  3. Sztuki Walki
    Przez klapi w dziale Hyde Park
    Odpowiedzi: 75
    Ostatni post / autor: 01-02-09, 18:06
  4. Walki pająków
    Przez kreo w dziale Hyde Park
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 10-01-09, 14:21
  5. walki ptaszników z...
    Przez DTM w dziale Literatura & Media
    Odpowiedzi: 45
    Ostatni post / autor: 06-12-08, 12:52

Tagi dla tego wątku

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •