Arachnea.org

Wątek: Calmwater w sieci zabójczego piękna - P. murinus usambara.

Strona 1 z 13 12349 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 126
  1. #1

    Dołączył
    wrz 2013
    Płeć
    Skąd
    Pabianice
    Postów
    200

    Calmwater w sieci zabójczego piękna - P. murinus usambara.

    Witam wszystkich pajęczych forumowiczów, chcę podzielić się z wami przebiegiem hodowli P. murinus „usambara”. Postaram się prowadzić go jak najdokładniej, a jak wyjdzie – czas pokaże, ponieważ jest to mój pierwszy pająk. Skąd u mnie ta, jak niektórzy powiedzą, lekkomyślność?
    Wiem, co to za gatunek, wiem, jaki ma temperament i jaką siłą jadu dysponuje. Jestem również świadomy swojego znikomego doświadczenia jeśli chodzi o pająki – wcześniej hodowałem jedynie węże. Długo się zastanawiałem, dużo czytałem i oglądałem. I wiecie co? Doszedłem do wniosku, że można mieć murina jako pierwszego, jeśli zdobędzie się wiedzę, nie będzie się go lekceważyć, a zachowa daleko idącą ostrożność i spokój przy operacjach w terrarium. A jeśli zadanie mnie przerośnie, to poszukam mu nowego domu i pokornie uznam, że przeceniłem swoje możliwości...
    Niestety, nie mam miejsca na powolną naukę i kilka pająków (sypialnia, będąca jednocześnie pomieszczeniem hodowlanym jest zastawiona terrariami z wężami), a zakochałem się w tym szatanie i w poe metallica (pewnie nie ja jeden). Stąd ten skok na głęboką wodę. Ale dosyć wstępów, oto mój dziennik. Porady, uwagi i ochrzan przyjmę z pokorą, ponieważ poszerzą one moją wiedzę i, mam nadzieję, ułatwią bezpieczną opiekę nad tym jakże pięknym i niebezpiecznym gatunkiem.

    17. 09. 2013

    Pojechałem odebrać murinka (w ogłoszeniu l1/l2). Po powrocie do domu nadszedł czas na przeprowadzkę do nowego lokum – plastikowego słoika o wymiarach ok 10 x 15 cm; Prawdziwy pałac dla takiego maluszka...
    Podłoże to piasek przykryty na 3/4 powierzchni cienką warstwą torfu (w zamyśle miało to służyć temu, że po ewentualnym przelaniu nadmiar wody spływa piaskiem, poza tym taki wystrój fajnie wygląda i łatwo pozbyć się ewentualnej pleśni niewielkim kosztem, a pająk może wybrać sobie rodzaj podłoża). W pojemniku umieściłem także kryjówkę z odciętych części konara tak, by ewentualna pajęczyna znalazła się w rogu, w dobrze widocznym miejscu.
    Sama przeprowadzka poszła gładko: Delikatnie otworzyłem kliszówkę, umieściłem ją w słoiku i powoli, ostrożnie wygoniłem maluszka ze starego domku. Wyszedł wraz z kawałkiem pajęczyny, który mu zostawiłem. Na razie grzeczny – bez sprintów i innych numerów.

    2h od przeprowadzki siedzi na ściance słoika powyżej wentylacji i nie zamierza zwiedzać – czyżby nowy domek przytłoczył go wielkością, a może wentylacja za słaba? Zobaczymy...

    18. 09. 2013

    Rano moim oczom ukazała się niewielka konstrukcja z pajęczynki. Widać mamy taki sam gust jeśli chodzi o umeblowanie – znajduje się dokładnie tam, gdzie ją planowałem – pod kawałkami konaru, nad piaskowym fragmentem podłoża. Jako, że murin się zadomowił postanowiłem nakarmić go pinką. Chwyciłem ją pęsetą i zamierzałem ostrożnie umieścić na zapajęczynkowanej przestrzeni między drewienkami, niestety pinka upadła na środek pojemnika.
    „Muszę ją podnieść i położyć tak, żeby maluszek ją zna...”
    Zanim zdążyłem wyciągnąć pęsetę w jej kierunku murinek już ją trzymał – pierwszy raz pokazał swoją prawdziwą szybkość. Odczekał chwilę, aż ofiara przestanie się ruszać, po czym zaczął ją ostrożnie transportować do norki, w której siedzi do teraz, czyli do 17.
    Niestety, obawiam się, że torf jest nieco za mokry, więc podniosłem temperaturę do 28 stopni w najcieplejszym miejscu i ostrożnie dorobiłem parę otworów wentylacyjnych, żeby pozbyć się nadmiaru wilgoci (normalnie murin siedzi w temperaturze pokojowej, czyli 21-24 stopnie, mam nadzieję, że mu nie zaszkodzi – wiem, że na anglojęzycznych forach o pająkach ludzie piszą, że bez przeszkód trzymają je w takich temperaturach). Na ultraszybkim wzroście mi nie zależy, ważne, żeby pająk był zdrowy i osiągał dorosłość w swoim tempie.


    19. 09. 2013

    Przez noc w pojemniku miało miejsce sprzątanie – resztki pinki wylądowały poza gniazdem. Ostrożnie je usunąłem, co wzbudziło zainteresowanie lokatora, który nieco wychylił się z gniazda, żeby popatrzeć, co się dzieje. Zdecydowanie starczy mu już jedzenia, nie chcę żeby pękł ;) Od rana znów dogrzewam go lampką, co osusza nieco za mokre podłoże i wcale nie przeszkadza lokatorowi. Wręcz przeciwnie – usiadł na najcieplejszej ściance swojego mieszkania i korzysta z ciepełka :) Póki co zdjęcie tragicznej jakości, ale tak aparat jak i fotografowany obiekt nie sprzyjają lepszej jakości, przynajmniej na razie.
    sp1.jpg
    Ostatnio edytowane przez Kaczy ; 14-10-13 o 14:14 Powód: nazwy

  2. #2
    Zbanowany
    Dołączył
    sie 2013
    Płeć
    Postów
    78
    Super! :) Mi też bardzo podoba się ten pajączek, ale to jeszcze nie dla mnie:)

  3. #3
    Awatar Tohunga
    Dołączył
    maj 2011
    Płeć
    Skąd
    Bydgoszcz / Gostynin
    Wiek
    28
    Postów
    23
    Powodzenia z pajączkiem. Masz go od l1 więc zdążysz się przyzwyczaić i go ogarnąć jak będzie coraz większy. Widać z opisów że się nim dobrze zajmiesz a jak ci ucieknie to nie podpalaj od razu całego domu i się nie poddawaj tylko go poszukaj :P Chyba nie ma hodowców którym by nigdy żaden pajączek, a już zwłaszcza taki wariat nie urządził sobie spaceru, lub małego sprintu po pokoju.
    "I am a man:
    Do as thou wilt, as a great god can"

    --------
    FOTOTEMAT

  4. #4

    Dołączył
    wrz 2013
    Płeć
    Skąd
    Pabianice
    Postów
    200
    Jeśli chodzi o ucieczki, to jestem trochę przewrażliwiony (żona nie była by zachwycona, gdyby obudziła ją przytulaskiem nasza samiczka boa...) i staram się robić wszystko, żeby im zapobiegać. Zanim kupiłem pająka była to jedna z kwestii, które w swojej głowie gruntownie mieliłem. I z tego przemielenia wyszło, że jeśli ucieknie mały, to ciężko go będzie znaleźć i pewnie zrobi to kot, któremu jednak nie powinno się nic stać. Mały może (przy dużym pechu) uciec niepostrzeżenie. Jeśli zaś wypryśnie duży (to chyba bardziej prawdopodobne, bo duże są bardziej narwane) to nie sposób tego nie zauważyć i stanie się to na 99,9% podczas jego obsługi. I łatwiej takiego dużego ptasznika znaleźć, a poszukiwania zaczną się od odizolowania kota (póki żyw) i pokoju


    Co do pająka, to są trzy możliwości, a właściwie jedna: Albo uciekł, albo padł, albo szykuje się do wylinki. Wczoraj pozatykał jedno wejście pajęczyną i piaskiem, do drugiego napchał torfu ograniczając jego szerokość i znikł. Nie ma go. Przynajmniej dla obserwatorów i reszty świata. Przypuszczam, że zaszył się w zakamarku pod fragmentem korzenia i jeśli wszystko pójdzie dobrze, to zobaczę go w większej odsłonie.
    Włączono ogrzewanie, więc temperatura jest nieco stabilniejsza - nie spada poniżej 22 stopni, w dzień dogrzewam lampką do max. 28. Póki co czekam (dość niecierpliwie, bo to pierwsza, póki co domniemana, wylinka) na rozwój sytuacji. Wilgotność nadal aż za dobra, ale w tym okresie jego życia myślę, że to najmniejszy problem.

    Niestety, okazało się, że istnieje jeszcze czwarta możliwość - wydaje mi się, że wpływ na zachowanie pająka miały dość duże skoki temperatury i może za duża wilgotność, gdy temperatura wzrosła wyszedł się "poopalać". Zacząłem sprawdzać dokładniej pojemnik i niemiła niespodzianka, której się obawiałem - pleśń na konarkach. A zatem:

    Konarki zostały porządnie wygotowane w wodzie, torf wywalony i zastąpiony nowym, który został zmieszany z piaskiem po jego uprzednim wyprażeniu. Powiększona została też wentylacja i aktualnie pająk przebywa już w normalnej wilgotności, w gotowym pojemniku. Mam nadzieję, że konary nie zaczną ponownie pleśnieć, ale jeśli wilgotność będzie optymalna - nie powinny.
    Ostatnio edytowane przez Calmwater ; 21-09-13 o 10:29

  5. #5

    Dołączył
    wrz 2013
    Płeć
    Skąd
    Pabianice
    Postów
    200
    Około trzech godzin po przestawieniu domku do góry nogami pająk przystąpił do budowy gniazda, w tym samym miejscu co poprzednio :) Wczoraj porobił tunele mieszając piasek z pajęczyną, dzisiaj rano zastałem zasłoniętą w ten sposób ściankę słoika, a przez wąską szczelinę zaobserwowałem, jak pająk przebiera nogami w miejscu - może więc oczekiwana wylinka nie jest tak odległa, tym bardziej, że wczoraj nie zareagował na pokarm. Pojemnik hodowlany skropiłem kilkoma kroplami wody ze strzykawki, żeby nieco podnieść w nim wilgotność (tym razem z umiarem) nie stresując pająka. Zrezygnowałem z lampki, temperatura stała ok 23-24 stopnie. Zobaczymy, jak rozwinie się sytuacja...

  6. #6

    Dołączył
    wrz 2013
    Płeć
    Skąd
    Pabianice
    Postów
    200
    Postanowiłem dodać zdjęcie jego piaskowo - pajęczynowej konstrukcji, niestety światło nie jest za dobre...

    SS852350.jpg

    Coś mi się wydaje, że na wylinkę będzie trzeba jeszcze troszkę poczekać, a to nie symptomy jej zbliżania się, tylko moje oczekiwanie ;)

  7. #7

    Dołączył
    wrz 2013
    Płeć
    Skąd
    Pabianice
    Postów
    200
    Kilka dni temu pająk odmówił jedzenia, larwa zakopała się w podłożu... A wczoraj patrzę - wejścia pozamykane pajęczyną, a w słoiku wariuje mucha :/ Wyciągnąłem ją, spryskałem trochę pojemnik, włączyłem ogrzewanie i czekam. Trochę się denerwuję, bo pierwszy raz moje ośmionogie bachorzątko będzie u mnie linieć :)

    Przed chwilą zauważyłem drugą muchę, czyli nie zjadł dwóch posiłków. Wyciągnąłem ją, po czym spryskałem podłoże. I wtedy pająk ostrożnie wyszedł - już jako L2 :) Mam wrażenie, że potrzebuje jeszcze trochę czasu na "stwardnienie", ale wylinka, jak widać, przebiegła pomyślnie, dając podopiecznemu niezły jak na tą wielkość przyrost i ciut więcej pomarańczowego.
    Ostatnio edytowane przez Calmwater ; 05-10-13 o 13:33

  8. #8
    Zbanowany
    Dołączył
    sie 2013
    Płeć
    Postów
    78
    Elegancko! Czekamy na foto. Pierwsza wylinka jest emocjonująca:)

  9. #9

    Dołączył
    wrz 2013
    Płeć
    Skąd
    Pabianice
    Postów
    200
    Cytat Zamieszczone przez Azorczak Zobacz posta
    Elegancko! Czekamy na foto. Pierwsza wylinka jest emocjonująca:)
    Foty będą, jak gospodarz będzie łaskaw się pokazać, bo na razie stara się budować nastrój oczekiwania i siedzi w kryjówce. Zdradziło go to, że zawisł do góry nogami w widocznym miejscu przed wylinką, a teraz widać wyraźnie, że zostawił "fatałaszka" :) Póki co dam mu spokój, żeby porządnie "zastygł". Może przy karmieniu uda się go przyłapać.

  10. #10

    Dołączył
    wrz 2013
    Płeć
    Skąd
    Pabianice
    Postów
    200
    Dwa czy trzy dni po wylince, patrzę - kolejna mucha w terrarium! Wniosek, że larwy zakopały się, zanim pająk się do nich dobrał, a to pewnie ta ostatnia, podana przed wylinką, więc olana. "Mucha, więc trzeba wyciągnąć, po co ja tyle tych larw powpuszczałem" - idę więc po pęsetę, żeby murina nie zestresować, wracam, chcę otwierać słoik (przypominam, że plastikowy) patrzę - nie ma muchy... A murin, zamiast się wygrzewać w świetle lampki siedzi odwrócony ( I ) do mnie i zapewne dumny z siebie konsumuje. Kiedyś ten pająk doprowadzi mnie do stanu przedzawałowego albo ciężkiej nerwicy...
    Pocieszam się, że jest mały i chyba wiedział, co robi - w końcu to, że w terrarium dajemy jeść minimum tydzień po wylince nie znaczy, że tak samo jest na wolności. Wiem, że jest ryzyko uszkodzenia kłów, ale za późno zauważyłem, co się dzieje. Mam nadzieję, że mały wariat wyszedł bez szwanku i nauczkę, żeby wyciągać pokarm, jeśli widzę oznaki zbliżającej się wylinki. Następne karmienie nie wcześniej, jak w sobotę - jest głodny, ale nie będziemy ponownie ryzykować.

Strona 1 z 13 12349 ... OstatniOstatni

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. P.murinus Usambara,P.murinus Classic,P.irminia.
    Przez BmxRider w dziale Rozpoznawanie płci
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 21-01-12, 15:54
  2. P. murinus usambara
    Przez Elizabeth w dziale Rozpoznawanie płci
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 08-10-11, 23:25
  3. P. murinus 'usambara'
    Przez Nitridil w dziale Raporty & Wypadki
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 20-04-09, 19:33
  4. murinus Usambara nie plecie sieci
    Przez Zipper w dziale Arachnea - od zaciekawienia do pasji
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 01-03-08, 10:42

Tagi dla tego wątku

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •