Ja niestety w robocie wypijam 3 "nocniki" kawy. Przeważnie wstaję o 5, a wracam koło 18, więc muszę być cały czas na chodzie, a na zabawę z Yerbą nie ma czasu.
Zdarza się, że kilka razy gotuję sobie wodę i albo zapominam, albo ktoś w międzyczasie mi ją wypija :P