Grammostola rosea

1. Zostalem ugryziony przez mojego pierwszego ptasznika ok 11 lat temu.
Dotykalem go duzo, ogladalismy razem telewizje (jakis debil) razem na kanapie dosc czesto :)
W kazdym razie, nasz kot skoczyl na kanape, przestraszyl ptasznika - pantere (tak nazwal
chyba swojego pajaka) i ugryzl mnie. Zakladam ze to bylo suche ugryzienie ale moge sie
mylic. To bylo jak cztery igly (cos tam jeszcze wspomnial o tatuowaniu :) )
Swedzialo pare godzin i nigdy nie mialem innych problemow z ta reka. (znaczy sie ze na
swedzeniu poprzestalo)
Ironicznie pozniej skorpion uwalil mnie w to samo miejsce.
Moj pech, ze zapomnialem sprawdzic wielkosc
wielkosc pajaka to ok 4" moze 4,5 to byla chwila nie pamietam dobrze.

2. Bylem w sklepie zoologicznym pare tygodni temu i pewna kobieta tam powiedziala
mi ze ich G. Rosea jest potulna i nigdy nikogo nie atakowala. Pozwolila mi trzymac
pajaka i to bylo pokazem paru zagrozen, a bylem wystarczajaco glupi by to zignorowac.

Zostalem ugryziony i nie jestem pewien czy to bylo suche czy nie. Ugryzl mnie dokladnie
w bok mojego wskazujacego palca. Zeby was nie sklamac - nie poczulem ugryzienia. Kiedy
wychodzilem ze sklepu zoologicznego palec zaczal mnie swedziec. Jak zaczalem sie drapac
bolalo jakby to byl siniak. Spojzalem na to i zobaczylem dwie male dziurki, siniak i guz.

Ugryzla mnie wiec nigdy wiecej juz nie chcialem brac do reki Ptasznika wygladajacego jakby
chcial byc zostawiony w spokoju. Faktycznie nigdy wiecej nie mialem na rece mojej Róży
od kiedy to sie stalo.

Źródło: www.Arachnoboards.com