Jakiś czas temu na forum pojawił sie temat dotyczący chowu wsobnego. Pełno było w nim domysłów i przeróżnych informacji. Uznałem ten temat za ciekawy i postanowiłem porozmawiać z kilkoma hodowcami, nie tylko pająków ale także innych zwierząt, gdyż mechanizm jest ten sam.
zacznijmy więc...

Czym jest chów wsobny?
Chów wsobny, fachowo zwany inbredem polega na kojarzeniu osobników blisko ze sobą spokrewnionych

Czym jest w takim wypadku pokrewieństwo?

Pokrewieństwo rozpatrywane w kategoriach genetycznych nazywane jest podobieństwem genetycznym. Miarą pokrewieństwa jest podobieństwo dwóch spokrewnionych osobników względem siebie, co wynika z posiadania wspólnego przodka/ przodków. Im większe spokrewnienie tym więcej wspólnych genów od wspólnego przodka.
W praktyce za osobniki spokrewnione uważa się osobniki, w których rodowodach uwzględniając pięć kolejnych pokoleń występuje chociaż jeden wspólny przodek.

Przejdźmy teraz do konkretów...
Chów wsobny sprawia, że rośnie prawdopodobieństwo iż osobnik będący wynikiem chowu będzie miał dwa identyczne allele pochodzące od wspólnego przodka rodziców, co oznacza że wzrasta homozygotyczność.
Niesie to pewne prawdopodobieństwo spotkania się alleli niekorzystnych, zmutowanych w formie homozygotycznej np. geny letalne

Z początku obserwuje się dużą śmiertelność, z racji występowania niekorzystnych homozygot. Lecz te allele z racji bardzo szybkiej homozygotyczności są eliminowane w wyniku selekcji.
Dlatego śmiertelność w populacji wsobnej nie wzrasta, ponieważ powodowana jest mutacją, a nie wsobnością samej w sobie.
U niektórych osobników występuje depresja inbredowa co objawia się obniżoną płodnością i żywotnością, czasem wzrostem, prawie zawsze objawia się fenotypowo więc łatwo takie osobniki oddzielić.
Jeśli dobrze pamiętam esien napisał, że czwarte pokolenie chowu wsobnego jest krytyczne i tu miał rację, gdyż tutaj współczynnik inbredu (prawdopodobieństwo spotkania się w formie homozygotycznej alleli od wspólnego przodka rodziców) jest największe, po czwartym pokoleniu geny letalne są praktycznie wyelminowane. W dalszych pokoleniach chowu wsobnego śmiertelność jest w miarę unormowana.

Po co chów wsobny?
Należy postawić sobie pytanie, do czego służy chów wsobny i jakie jest jego wykorzystanie u hodowców. Śpieszę z odpowiedzią. Mianowicie jeżeli chcecie hodować na ilość, to chów wsobny nie jest dla was, śmiertelność jaka utrzymuje się przez kilka pokoleń uniemożliwi wam poważny zarobek, jednak pośród słabych sztuk odnajdziecie prawdziwe diamenty czyli czystą rasę homozygotyczną. Z punktu widzenia jakościowego, takie okazy są niezwykle cenne, silne i wytrzymałe.

Wiedza jest zaczerpnięta z "Genetyki zwierząt" prof. dr. hab. M. Charon + "genetyka weterynaryjna" + dużo rozmów :) (każdy z rozmówców miał przynajmniej dr. przed nazwiskiem)